W Polkowicach jednym z kluczowych obszarów pracy jest polityka mieszkaniowa. To tutaj działają spółki komunalne i doradcze gremia, które decydują o tym, jak kształtuje się rynek mieszkań, infrastruktura i usługi komunalne. Gminne spółki, takie jak Przedsiębiorstwo Gospodarki Miejskiej, są zaangażowane w inwestycje infrastrukturalne, czyli siec wodociągowe, kanalizacyjne, ale także pośrednio w politykę mieszkaniową miasta, bowiem to elementy niezbędne do funkcjonowania osiedli i zasobów komunalnych. Na ich czele stoi obecnie właśnie Stańczyszyn, który wcześniej tworzył tę spółkę i dziś jako prezes nadzoruje projekty warte dziesiątki milionów złotych.
Z kolei w Polkowickim Towarzystwie Budownictwa Społecznego, spółce odpowiedzialnej za zasób mieszkań społecznych i komunalnych, Stańczyszyn pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej. Ważnym elementem lokalnej polityki mieszkaniowej są także zespoły burmistrza ds. różnych. To organy doradcze, które wspierają burmistrza i urząd gminy w planowaniu polityki związanej z, m.in. zasobami mieszkaniowymi. Według lokalnych danych, tam również pojawiają się osoby bezpośrednio związane z przestrzenią Stańczyszyna.
Efekt? tam, gdzie chodzi o budownictwo, w końcu pojawia się Emilian Stańczyszyn. W 2018 r. wokół nazwiska Stańczyszyna wybuchła lokalna kontrowersja. Opozycja samorządowa zarzucała władzy powiązanej z nim, że projekt wizji rozwoju miasta, przygotowany przez PdMP (ówczesna grupa polityczna Emila), została powiązana z firmą architektoniczną. W przegraną przez PdMP sprawę, w trybie wyborczym, zamieszany był nasz bohater oraz córka jednej z jego współpracowniczek: Marioli Kośmider, obecnej radnej, byłej kandydatce na burmistrza, posiadaczki 1% akcji PCUZ-u (jedynej polkowickiej przychodnii zdrowia). Chodziło o projekt znany wtedy jako Shellter, który był wskazywany jako potencjalny przykład konfliktu interesów w wyborach samorządowych.
W tamtym czasie krytycy wskazywali, że powiązania ideowe i biznesowe w środowisku PdMP mogły wpływać na wybór wykonawców i kształtowanie wizji rozwoju miasta, w tym planów dotyczących mieszkalnictwa i przestrzeni miejskiej szczególnie na Dolnych Polkowicach. Jeszcze wcześniej, w latach 2007–2016 Stańczyszyn był bohaterem głośnej sprawy sądowej dotyczącej zarzutów o przyjęcie korzyści majątkowych jako burmistrz Polkowic. Po wieloletnim procesie, w marcu 2016 r. Sąd Okręgowy w Legnicy uznał go za niewinnego zarzutu korupcyjnego, zamykając jedną z najgłośniejszych batalii sądowych w regionie.
To doświadczenie naznaczyło lokalną pamięć polityczną i pozostaje częścią narracji o Stańczyszynie jako postaci kontrowersyjnej, ale wpływowej w samorządzie.
Dziś, gdy tylko mowa o budownictwie i mieszkalnictwie w Polkowicach, często mówi się także o Emilianie Stańczyszynie. Forma jego zaangażowania zmieniała się przez lata: od burmistrza i lidera lokalnej polityki, po prezesa ważnej spółki komunalnej i przewodniczącego rady nadzorczej. Niezależnie od tego, czy chodzi o strategiczne inwestycje, programy mieszkaniowe czy doradztwo w ratuszu, jego obecność pozostaje stała, jak i Arkadiusza Blocha i samego, obecnego, przypadkowego burmistrza Polkowic, Wiesława Wabika.
Dla części mieszkańców i komentatorów to znak doświadczenia i stabilności w lokalnym zarządzaniu. Dla innych: powód do pytań o przejrzystość, konflikty interesów i koncentrację władzy w rękach jednej osoby i jego sieci powiązań. W debacie publicznej o przyszłość Polkowic i ich mieszkalnictwa, temat Emiliana Stańczyszyna nie zniknie.

![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze