Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 21:51
Polkowice

Co się dzieje w polkowickim Aquaparku?

Radni składają zawiadomienie do PIP. „Przymusowy obóz pracy”, tak dramatycznymi słowami pracownicy Aquaparku Polkowice S.A. opisują sytuację wewnątrz spółki, w liście anonimowym kierowanym do burmistrza i radnych. Podczas gdy prezes ma unikać dialogu, a burmistrz, jako reprezentant właściciela, pozostaje bierny, radni miejscy biorą sprawy w swoje ręce i wnioskują o pilną kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy.
Co się dzieje w polkowickim Aquaparku?

Autor: Zdjęcie poglądowe, wygenerowane przez AI

Źródło: Zdjęcie poglądowe, wygenerowane przez AI

Do radnych Rady Miejskiej w Polkowicach (jaki i burmistrza), wpłynął wstrząsający list od pracowników polkowickiego parku wodnego. Autorzy pisma opisują rzeczywistość pełną inwigilacji, zastraszania i rażącego łamania zasad BHP. Z relacji zatrudnionych wyłania się obraz skrajnego napięcia.  W tej sytuacji wzrok wszystkich kieruje się na Urząd Gminy. Gmina Polkowice jest bowiem 100% akcjonariuszem spółki. Brak zdecydowanej reakcji ze strony Burmistrza, Wiesława Wabika, budzi szczególne kontrowersje w kontekście jego wyborczych deklaracji. Przypomnijmy, że włodarz wielokrotnie podkreślał, iż to „Polkowiczanie są jego pracodawcą”. Obecna sytuacja w Aquaparku, gdzie mieszkańcy pracujący w gminnej spółce czują się zastraszani, stawia te słowa pod wielkim znakiem zapytania. Czy „pracodawca” (mieszkańcy) może liczyć na ochronę ze strony swojego pełnomocnika (burmistrza)?

Skoro burmistrz milczy, radni interweniują i skierowali oficjalne pismo do Państwowej Inspekcji Pracy.

Występujemy z prośbą o kontrolę w celu zbadania sytuacji pod kątem przestrzegania Prawa Pracy oraz regulaminów wewnętrznych (...) chcemy zachować dobre imię naszej Spółki i wykluczyć łamanie praw pracowników”, czytamy w dokumencie podpisanym przez radnych.

Radni podkreślają, że ich interwencja jest podyktowana troską o bezpieczeństwo i komfort pracy mieszkańców Polkowic. Jeśli zarzuty o mobbing, inwigilację i fałszowanie dokumentacji się potwierdzą, radni domagają się wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych wobec osób odpowiedzialnych. Pracownicy zapowiadają, że jeśli kontrola PIP i apel radnych nie przyniosą skutku, kolejnym krokiem będzie nagłośnienie sprawy w mediach ogólnopolskich.

Czy burmistrz Polkowic czeka na taki rozwój wydarzeń, zanim podejmie dialog z własnymi mieszkańcami?

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze