W polkowickim ratuszu, aby poznać zdanie mieszkańców, nie wychodzi się z gabinetu. Tam zamawia się sowicie opłacane z publicznych pieniędzy badanie opinii mieszkańców za jedyne 45.510,00 zł. Bo przecież samemu domyślić się nie sposób, a darmowa wiedza najwyraźniej nie ma dla władzy żadnej wartości.
Sprawę ujawnił w swojej interpelacji radny Adam Trybka. Z odpowiedzi Urzędu Gminy Polkowice wynika, że gmina bez mrugnięcia okiem podpisała umowę z zewnętrzną firmą Business Consulting sp. z o.o., płacąc ponad 45 tysięcy złotych za przeprowadzenie ankiet, wyciągnięcie wniosków i dostarczenie gotowego raportu.
Co ciekawe, gmina dysponuje własnymi narzędziami: Portalem Partycypacji Społecznej, lokalną „gazetą”, mediami społecznościowymi czy oficjalną stroną internetową. Mimo to woleli wydać niemałą sumkę zewnętrznemu wykonawcy. Tłumaczenie? Ankieta internetowa niby „nie daje reprezentatywnej próby”.
Najciekawsza w tym wszystkim jest jednak ciągłość tych działań. Podobne badanie przeprowadzono przecież w październiku 2024 roku. I co z niego wynikło? Jak ujawnia odpowiedź na interpelację: brak konkretnego wykazu działań, brak inwestycji podjętych na podstawie tamtych wyników i brak mierzalnych efektów. Wtedy mieszkańcy jasno powiedzieli, że najważniejsza jest dla nich ochrona zdrowia, komunikacja i infrastruktura. Minęły dwa lata i władze gminy znów chcą płacić za to samo, żeby dowiedzieć się… dokładnie tego samego!
Zamiast jednak marnować kolejne dziesiątki tysięcy złotych z podatków mieszkańców, mamy dla włodarza Polkowic darmową i niezawodną radę:
Wystarczy, Panie Burmistrzu, przyjść o godzinie 5 czy 6 rano, stanąć w kolejce w przychodni zdrowia, przejechać się autobusem, a nie jeździć służbową limuzyną. Wtedy szybko i bez ogródek dowiedziałby się Pan, co o Pańskiej polityce sądzą mieszkańcy, których prawie 50 tysięcy złotych wydaje Pan na kolejne zbędne badania opinii publicznej.



Bądź na bieżąco
Najważniejsze wiadomości i nowe artykuły prosto na Twój e-mail.

0 komentarzy