Lata 50. i 60. XX wieku w rejonie dzisiejszego Zagłębia Miedziowego były czasem wielkiej niepewności. Choć Jan Wyżykowski odkrył złoża w 1957 roku, sceptycy twierdzili, że ich wydobycie będzie technicznie niewykonalne. Największą przeszkodą była tzw. „kurzawka”, nasycone wodą warstwy piasku i mułu, które groziły zalaniem drążonych szybów. Budowniczowie kopalni musieli wykazać się niemal nadludzką determinacją. Metoda mrożenia górotworu, stosowana wówczas w pionierskich warunkach, pozwoliła na bezpieczne dotarcie do pokładów miedzionośnych. 20 marca 1963 roku o godzinie 11:25, kiedy pierwszy kubeł z rudą wyjechał na powierzchnię Szybu L-III, podziemne korytarze wypełnił okrzyk radości. To był oficjalny początek przemysłowej eksploatacji złóż na Dolnym Śląsku.
Wydarzenia z Lubina uruchomiły lawinę zmian, jakiej Polska nie widziała od czasów budowy portu w Gdyni czy COP-u. W ciągu zaledwie dekady senne miasteczka, takie jak Lubin, Polkowice czy Głogów, stały się placami budowy nowoczesnych osiedli, szkół i infrastruktury. Lubin w 1960 roku liczył niespełna 4 tysiące mieszkańców. Dziś to prężne miasto z populacją przekraczającą 70 tysięcy osób.
„To nie był zwykły urobek. To był fundament, na którym zbudowano życie setek tysięcy rodzin górniczych i hutniczych przez kolejne pokolenia” – wspominają dawni pracownicy Zakładów Górniczych „Lubin”.
Dziś KGHM Polska Miedź S.A. to nowoczesna korporacja operująca na trzech kontynentach, jednak serce firmy wciąż bije w Zagłębiu Miedziowym. Każdego roku, 20 marca, wspominana jest postać Jana Wyżykowskiego oraz bezimiennych górników, którzy jako pierwsi zjechali w głąb ziemi, by wydrzeć jej skarb. Współczesne kopalnie są naszpikowane elektroniką, a pracą maszyn steruje się często z bezpiecznych kabin z klimatyzacją, ale etos pracy pozostał ten sam. Szacunek do kruszcu, który jako pierwszy wyjechał na powierzchnię sześć dekad temu, jest wpisany w DNA regionu.
Patrząc na dzisiejsze sukcesy Polskiej Miedzi, warto pamiętać o tamtym marcu 1963 roku. To lekcja o tym, że odwaga w sięganiu po nieodkryte i wiara w naukę mogą zbudować potęgę na pokolenia. Dziś KGHM stoi przed nowymi wyzwaniami: transformacją energetyczną i głębokim wydobyciem poniżej 1200 metrów. Jednak fundament, który położono 20 marca, wydaje się nienaruszalny i wciąż stanowi gwarancję stabilności dla całego Dolnego Śląska.

![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze