Oficjalnie władze powiatu i gminy dbają o rozwój zawodowy młodego pokolenia. Nieoficjalnie, po ostatnich wyborach, które wyniosły do władzy przypadkowego burmistrza Wiesława Wabika, polkowicki rynek pracy (ten najbardziej lukratywny) stał się prywatnym folwarkiem, w którym konkursy na stanowiska są reliktem przeszłości. Jeśli myśleliście, że o karierze decydują kompetencje, polkowicka rzeczywistość szybko wyprowadzi Was z błędu. Weźmy pod lupę kilka ostatnich „transferów”, które odbyły się bez zbędnych formalności typu otwarty konkurs:
- PGM Polkowice: żona burmistrza Wabika objęła funkcję „prawej ręki” prezesa spółki, dobrze znanego w Polkowicach, Emiliana. Warto dodać, że sam prezes również nie musiał trudzić się udziałem w konkursie. Rodzinna atmosfera w spółce miejskiej nabiera tu zupełnie nowego znaczenia.
- Aquapark: na stanowisku prezesa zasiadł Paweł Kowalski. Przypadek? Mało prawdopodobne. To kolega burmistrza, który walnie przyczynił się do odsunięcia od władzy Łukasza Puźnieckiego. Nagroda w postaci stołka (oczywiście bez konkursu) znalazła się błyskawicznie.
- PTBS: kolejna „prawa ręka” włodarza, Arkadiusz Bloch, również znalazł tam bezpieczną przystań. Scenariusz ten sam: brak konkursu, pełne zaufanie.
- W polkowickim urzędzie pracy Iwona Banaszkiewicz robi zawrotną karierę po oskarżeniach o mobbing swojej b. szefowej, mimo braku wyroku sądu, czy kontroli PIP... Wystarczyła decyzja starosty Kamila Ciupaka. Przypadek? Kuluary mówią, że nie ;)
To jednak nie koniec kontrowersji wokół polkowickich spółek. Jak wynika z naszych informacji, usługi dla gminy i Aquaparku świadczą osoby znane w całej Polsce z głośnej afery „kopania bitcoinów” na koszt urzędu. Płacimy za to my wszyscy: każdy mieszkaniec Polkowic w swoim podatku. Co gorsza, w samym Aquaparku pod wodzą Pawła Kowalskiego atmosfera daleka jest od ideału. Do sądu pracy trafiają sprawy o mobbing, a zdesperowani pracownicy ślą listy do burmistrza Wabika. Reakcja? Kompletna ignorancja. Dlaczego burmistrz milczy, gdy jego nominaci stają się bohaterami skandali pracowniczych?
Dzisiejsze targi pracy to piękna fasada. Młodzieży pokazuje się oferty na najniższych szczeblach, podczas gdy klucze do miejskiego skarbca i najważniejszych spółek rozdawane są według politycznego klucza przy kawie w zamkniętych gabinetach. Mieszkańcy Polkowic zasługują na transparentność, a nie na „republikę kolesi”. To dopiero początek naszych ustaleń w tej sprawie.
Ciąg dalszy nastąpi.

![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze