Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 12:17
KGHM

Podatek od KGHM pod znakiem zapytania. Gminy walczą o miliony

Spór między samorządami a KGHM Polska Miedź wchodzi w decydującą fazę. Pierwsze wyroki sądu już zapadły, ale zamiast rozstrzygnięcia przyniosły jeszcze większą niepewność. W tle są ogromne pieniądze. Dla niektórych gmin to nawet kilkanaście milionów złotych rocznie.

Źródłem konfliktu są zmiany w przepisach podatkowych, które zaczęły obowiązywać w 2025 roku. Nowelizacja zmieniła definicję „budowli”, czyli obiektów podlegających opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. I właśnie ta zmiana stała się punktem zapalnym. Samorządy stoją na stanowisku, że podziemne obiekty należące do KGHM, kluczowe dla działalności wydobywczej, nadal powinny być objęte podatkiem. Spółka interpretuje przepisy inaczej i wskazuje, że po zmianach część tych obiektów nie spełnia już definicji budowli, a więc nie powinna być opodatkowana.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który wydał pierwsze orzeczenia w połowie kwietnia. Wyroki nie są jednak jednoznaczne. W części przypadków sąd uchylił interpretacje podatkowe wydane przez gminy, co może sugerować, że ich podejście jest błędne. Jednocześnie orzeczenia są nieprawomocne, a dodatkowo pojawiły się zdania odrębne sędziów, co tylko podkreśla skalę niejasności.

Dla samorządów stawka jest ogromna. W niektórych przypadkach chodzi o nawet 16,5 mln zł rocznie, w innych o kilka milionów. Dla gmin z Zagłębia Miedziowego to często znacząca część budżetu, od której zależą inwestycje i bieżące funkcjonowanie. KGHM podkreśla, że działa zgodnie z obowiązującym prawem i potrzebuje jednoznacznych regulacji. Co ważne, spółka deklaruje, że do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia nadal będzie opodatkowywać sporne obiekty, aby uniknąć ryzyka naruszenia przepisów.

Na razie nic nie jest przesądzone. Przed stronami kolejne etapy postępowań, możliwe odwołania i dalsze wyroki. Niewykluczone, że konieczna będzie także kolejna zmiana prawa, jeśli obecne przepisy okażą się zbyt nieprecyzyjne. Jedno jest pewne: spór między gminami a KGHM to nie tylko kwestia interpretacji prawa, ale realne pieniądze i przyszłość finansowa całego regionu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze