Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 6 maja 2026 16:20
KGHM

Najważniejsi są pracownicy KGHM

Najważniejsi są pracownicy KGHM, ich miejsca pracy i przyszłość Spółki - mówi Jan Młynarczyk, przewodniczący KZZPDołowych, kandydat Federacji Związków Zawodowych w KGHM w wyborach do rady nadzorczej miedziowej spółki, w rozmowie z TV Master.

- Artur Dembowiak: Dzień dobry. Gościmy w siedzibie Krajowych Związków Zawodowych Pracowników Dołowych. Będę rozmawiał z przewodniczącym tego związku, Janem Młynarczykiem, o tym, co bardzo ważnego wydarzy się w styczniu, czyli o wyborach do Rady Nadzorczej członków, którzy będą przedstawicielami załogi. Czy wyrazem tego, jak ważne są te wybory, jest to, że zrzeszyło się kilka różnych związków, tworząc Federacje? 

- Jan Młynarczyk: Federacje stworzyliśmy po to, aby zjednoczyć silne organizacje związkowe - pięć organizacji związkowych, głównie z ciągu technologicznego, aby zadbać przede wszystkim o prawa pracownicze, o interesy spółki, o inwestycje i rozwój, ale również po to, aby w takich sytuacjach mieć swego przedstawiciela w Radzie Nadzorczej. Każdy z nas, z osobna, pewnie miałby niewielkie szanse. Dzisiaj po połączeniu sił, jest niepowtarzalna szansa, aby ten przedstawiciel reprezentował załogę, po to, żeby zadbać o interesy wszystkich grup pracowniczych.  

- AD: - Czy w ramach Federacji, w ramach tych rozmów wspólnych udało się wypracować taki kompromis, który będzie zadawalał wszystkie strony, bo przecież troszkę inny będzie interes hutników, troszkę inny będzie górników, a troszkę inny dozoru? 

- JM: Panie redaktorze, musimy pamiętać, że nie ma innego interesu jak wspólny interes. Górnicy są zdani na hutników i hutnicy są zdani na górników. Dozór jest zdany na pracowników i pracownik na osoby dozoru. Tu bierzemy wspólną odpowiedzialność za KGHM Polska i Miedź S.A. Wiemy, co się dzisiaj dzieje. Wiemy, jak ta firma przez wiele lat została ogołocona przez podatek od kopalin. Wiemy, w jakim miejscu inwestycyjnym jesteśmy dzisiaj. Wiemy, w jakich warunkach pracujemy...  

- AD: -Czy to, że jest Pan liderem największego związku było naturalnym mandatem do tego, żeby reprezentować Federację, czy tak naprawdę mieliście jakieś jeszcze inne pomysły? 

- JM: - Panie Arturze, wypracowaliśmy taki świetny model, świetnej współpracy, że każdy jest przewodniczącym w tej federacji. Ja reprezentuję tę organizację, która jest największa i wspólnie postanowiliśmy, że kandydatami naturalnymi będę ja i Mariusz Karmelita, przewodniczący MZZPPM na ZG Rudna. Potrafimy ze sobą rozmawiać. Udało się, Panie Arturze, zbudować Federację w tych trudnych czasach takich, gdzie zrzeszyliśmy sześć tysięcy pracowników, inaczej członków związków zawodowych, a więc różnych grup pracowniczych, bo każda z tych grup ma jakieś interesy pracownicze. Myśmy to sobie powiedzieli szczerze: naszym interesem jest KGHM Polska Miedź S.A, naszym interesem są pracownicy, naszym interesem jest bezpieczeństwo, naszym interesem są inwestycje i rozwój, i naszym interesem jest dozór odpowiedzialny za to wszystko, co się dzieje. 
 
- AD: - W takim razie, jeśli Panu jest niezbyt skromnie mówić o samym sobie, to w takim razie zapytaliśmy liderów związkowych, co mówią o kandydaturze Jana Młynarczyka na członka Rady Nadzorczej. 

- Jacek Słowikowski: Doświadczenie, pomoc drugiemu człowiekowi, fakt że stoją za nim (przyp. red. Janem Młynarczykiem) lata pracy, lata działania na niwie związkowej, czy na niwie pracowniczej, i chyba najbardziej broni się to, że blisko dwa tysiące osób na kopalni Polkowice-Sieroszowice należy do jego związku. Jest to bardzo dobry wynik, więc sama ta cyfra i zaufanie pracowników pokazuje, że jest to dobry kierunek, żeby Janek startował w tych wyborach. 

- Marcin Braszczok: Skuteczność w działaniu, która powoduje to, że jego organizacja, w sumie najliczniejsza z naszych wszystkich skupionych w Federacji, daje mu taką siłę w pracownikach. Po drugie, jego otwartość, lekkość prowadzenia rozmów i z pracownikami, a jednocześnie z władzami spółki. Federacja stwierdziła, że jednak powinniśmy wystawić dwóch silnych kandydatów i to z największych kopalni. To jest Jan Młynarczyk z Polkowice-Sieroszowice, Mariusz Karmelita z Zakładów Górniczych Rudna. Oczywiście z Zakładów Górniczych Lubin, jako jednej z wiodących kopalni w Polskiej Miedzi, wspieram ich, będziemy razem ich wspierali w tych wyborach. Plus w grupie kapitałowej stawiamy na Tomka Nimczyka z PeBeKa. To też jest bardzo dobry kandydat. 
 

- AD: -Ponad 30 lat związkowej pracy, to jest to doświadczenie, o którym mówią wszyscy, natomiast tam padł taki argument, który mówi o tym, że potrafi się pan dogadywać z ludźmi, potrafi pan znajdować kompromis. Jak bardzo ważna ta cecha może być przy pracy właśnie w radzie nadzorczej? 

- JM: To chyba jest jedna z najważniejszych cech związkowca, umiejętność dogadywania się z ludźmi, bo wszyscy musimy pamiętać, pierwsi w firmie to są ludzie. Firma to jest pracodawca i umiejętność dogadywana się powoduje to, że następuje świetna atmosfera i dialog. To jest interes spółki, to są inwestycje, a najważniejszy jest pracownik i bezpieczeństwo, miejsca pracy, warunki pracy i płaca, bo to idzie dziś wspólnie. Musimy pamiętać jeszcze o jednym: miejsca pracy, poprawa warunków pracy, długa żywotność tej spółki i inwestycje. Ja sobie mogę powiedzieć: dzisiaj ja już osiągnąłem w życiu wszystko, ale co z tą młodzieżą z tego regionu, co z młodymi ludźmi, co z naszymi dziećmi, co z innymi pokoleniami ludzi, którzy muszą jeszcze tutaj pracować, a jest szansa abyśmy pracowali co najmniej 30, a może więcej lat? 

To jest kwestia podejścia tej drugiej strony, czyli patrz rządu, który widzę, że idzie w kierunku obniżenia podatku od kopalin i to daje nam gwarancję żywotności, ale przy okazji przy tej żywotności to wszyscy pożyją: i hutnicy, i ZWR-owcy, i pani z centrali, i pani z działu socjalnego, jak i firmy, które kooperują z KGHM. 

 - AD: A proszę powiedzieć, jak ważne jest to, żeby ten podatek był obniżany? Mówiliśmy o tym wielokrotnie, te argumenty już padały, ale chciałbym, żeby tak to w kontekście tego, o czym mówimy, czyli rozwoju firmy, powiedzieć, czy te warunki pracy się zmienią, czy zmieni się napowietrzenie kopalń, czy zmieni się to, że ta praca będzie bardziej wydajna? 

- JM: Oczywiście, że tak. Powiem na przykładzie dawnej kopalni Polkowice. Były trzy szyby, Polkowice Główne, Polkowice Zachodnie, Polkowice Wschodnie. Odległość między szybami to była około 4 kilometrów na głębokościach 800 metrów. I tylko poprzez przewietrzanie kopalni, czyli wdech i wydech byliśmy w stanie tak szybko schłodzić skałę po to, żeby ludzie pracowali w lepszych warunkach. I dzisiaj nie mamy innego wyjścia jak budowa szybów natychmiast. Jest to tak potrzebne jak tlen człowiekowi, bo to powietrze jest potrzebne moim kolegom górnikom na schładzanie skały i przewietrzanie tej kopalni. Sama klimatyzacja nie rozwiąże problemu poprawy warunków pracy.  

 - AD: Na tym zakończymy dzisiejszą rozmowę. Wrócimy jeszcze do interesów, które są związane chociażby z kopalniami, jak kopalnią ZG Lubin, czy z hutami. Do tego tematu powrócimy przy okazji kolejnej rozmowy. Póki co, dziękuję. Dziękuję za rozmowę. 

- JM: - Dziękuję. Wszystkiego dobrego. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

KOMENTARZE
Autor komentarza: ProcTreść komentarza: Jak to jest - burmistrz Wabik twierdił, że żeby nie zwiększac zadłuzenia, będa wykonywane tylko te inwestycje które mają dofinansowanie. Jakoś ulica Słubicka dofinansowania nie dostała i cała kwota idzie z budżetu Polkowic.Data dodania komentarza: 15.04.2026, 13:46Źródło komentarza: Rusza budowa ul. SłubickiejAutor komentarza: KorektaTreść komentarza: Do powyżej - W ogłoszeniu o zamówieniu (2026/BZP 00134636) oraz w dostępnym pliku PDF nie ma takiej samej kwoty. Gmina nie ujawniła wartości szacunkowej publicznie (co jest dozwolone przez Prawo zamówień publicznych).Data dodania komentarza: 15.04.2026, 13:25Źródło komentarza: Rusza budowa ul. SłubickiejAutor komentarza: Dziwne.Treść komentarza: Dane postępowania: Numer ogłoszenia o zamówieniu: 2026/BZP 00134636 Numer ogłoszenia o udzieleniu zamówienia (wynik): 2026/BZP 00198048 Zamawiający: Gmina Polkowice Przedmiot zamówienia: budowa ok. 165 mb drogi wraz z ok. 300 mb chodników, 27 miejscami parkingowymi, kanalizacją deszczową, oświetleniem drogowym, zjazdami indywidualnymi i kanałem technologicznym Wartość szacunkowa zamówienia podana przez Zamawiającego: 1 200 777 zł (netto) Liczba złożonych ofert: 9 Najkorzystniejsza oferta (wybrana i podpisana umowa): Cechini Marcin Gil – DOKŁADNIE TAKA SAMA - 1 200 777 zł (kryteria: 60% cena + 40% okres gwarancji – 5 lat) Data podpisania umowy: 14 kwietnia 2026 r. (spotkanie Burmistrza z mieszkańcami - co za przypadek) Oraz : Postępowanie nie przyniosło żadnych oszczędności mimo zgłoszenia 9 ofert – wybrana cena była identyczna z wartością szacunkową co do złotówki. Przy dużej liczbie ofert rynkowa konkurencja zazwyczaj powoduje obniżenie ceny względem wartości szacunkowej o 5–15% lub więcej. Brak jakiejkolwiek obniżki budzi wątpliwości co do rzetelności oszacowania wartości zamówienia. Zakres robót dotyczy bardzo krótkiego odcinka (tylko 165 mb), co generuje stosunkowo wysokie koszty stałe (mobilizacja, nadzór, odbiory itp.). Zamawiający nie przeprowadził przetargu w formule pakietowej (kilka ulic jednocześnie z Wieloletniego Planu Budowy Dróg), co mogło pozbawić gminę efektu skali i wygenerować niepotrzebnie wyższą cenę jednostkową (ok. 7 277 zł za 1 mb jezdni). Koszt inwestycji w całości sfinansowano z budżetu gminy (bez dotacji zewnętrznej), co dodatkowo zwiększa znaczenie prawidłowej optymalizacji wydatków publicznych ?? Tyle pytań, a to dopiero jedna droga . . . ??! Hmmm - "Czy Zamawiający dochował należytej staranności przy szacowaniu wartości zamówienia oraz czy podjęto działania mające na celu optymalizację kosztów (m.in. bundling zamówień).????"Data dodania komentarza: 15.04.2026, 13:04Źródło komentarza: Rusza budowa ul. Słubickiej