Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 02:46
Polkowice

Powrót, którego nikt się nie spodziewał, a jednak wszyscy przewidzieli

W Polkowicach znów zrobiło się swojsko. Jak w starym serialu, którego nikt nie anulował, tylko zmieniał pory emisji. Oto bowiem na scenę spółek miejskich wracają dawni bohaterowie drugiego planu: Arkadiusz Bloch w PTBS oraz Renata Dembek w PPK. A wszystko to w cieniu dawnego układu, którego twarzą jest Wiesław Wabik.
Powrót, którego nikt się nie spodziewał, a jednak wszyscy przewidzieli

Źródło: polkowice.eu

Zacznijmy od faktów, bo satyra lubi solidne fundamenty. Arkadiusz Bloch przez lata obecny w lokalnym samorządzie (b. zastępca W. Wabika), blisko władzy, blisko decyzji, myśliwy z zamiłowania. Dziś znów odnajduje się w strukturach miejskich. Tym razem w PTBS. Co szczególnie rozczula purystów procedur? Brak konkursu. Ot, powrót w stylu „drzwi były uchylone”.

Renata Dembek, także b. wiceburmistrz W. Wabika, melduje się w PPK w Polkowicach. Doświadczenie? Jest. Zaufanie dawnych współpracowników? Najwyraźniej również. Zaskoczenie opinii publicznej? Umiarkowane, wszak Polkowice nie raz widziały déjà vu.

Krytycy od lat powtarzają, że to właśnie takie personalne konfiguracje, gabinetowe pewniki, brak świeżej krwi i samozadowolenie, dołożyły swoje „kamyczki” do wyborczej porażki Wiesława Wabika w 2018 roku. Oczywiście, polityka to sport zespołowy, a wyników nie przegrywa się w pojedynkę. Ale gdy orkiestra gra fałszywie, dyrygent zawsze słyszy najgłośniej.

Powrót dawnych współpracowników do kluczowych spółek gminnych bywa interpretowany jako symboliczny comeback starego układu. Jedni widzą w tym stabilność i „sprawdzone ręce”. Inni muzeum personalne, w którym eksponaty regularnie wyciąga się z gabloty i stawia z powrotem na piedestale.

Takich perełek w miejskiej układance jest wiele. Ale o nich i o tym później.

Tu pointa robi się przewrotna. Opozycja może otwierać szampana. Jeśli historia lubi się powtarzać, to powrót tych samych nazwisk do tych samych struktur może okazać się najlepszą kampanią negatywną bez wydawania złotówki. Bo jeśli znów pojawią się te same błędy, a już się pojawiają, to i „kamyczki” nie każą na siebie długo czekać.

A Polkowice? Polkowice będą obserwować. Bo nic tak nie bawi i nie uczy, jak polityka lokalna w odcinkach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze