WW: Panie Radny, dlaczego kwestia połączeń autobusowych do Lubina była jednym z ważniejszych tematów tej kadencji?
Krzysztof Nester: Mieszkańcy Polkowic mieli duże trudności z dotarciem do innych części Dolnego Śląska, a także do dalszych regionów kraju. Brak sprawnego dojazdu do dworca kolejowego w Lubinie powodował realne wykluczenie komunikacyjne.
Jakie były pierwsze sygnały od mieszkańców?
To właśnie mieszkańcy zwrócili się do mnie z wnioskiem o zwiększenie liczby połączeń. W październiku złożyłem w tej sprawie interpelację do burmistrza, a w listopadzie ponad 230 mieszkańców Polkowic podpisało petycję, w której domagali się podjęcia działań na rzecz poprawy komunikacji z dworcem kolejowym w Lubinie.
Czy ta inicjatywa przyniosła efekty?
Na szczęście tak. To najlepszy dowód na to, że presja społeczna ma sens. Od stycznia tego roku funkcjonuje 12 połączeń dziennie od poniedziałku do piątku na trasie Polkowice–Lubin oraz 8 par połączeń w weekendy. To znacząca poprawa dostępności transportowej dla mieszkańców.
Jak Pan ocenia to rozwiązanie w szerszym kontekście?
Traktuję je jako pierwszy krok. Dzięki połączeniom z Lubinem mieszkańcy zyskują dostęp do kolei i mogą wygodnie podróżować dalej, do m.in. Wrocławia, Krakowa, Szczecina czy nawet za granicę. To początek realnego włączania Polkowic w regionalny i krajowy system transportowy.
Pojawiły się jednak problemy z informacją o rozkładzie jazdy.
Niestety tak. Urząd, przygotowując nowe połączenia, nie zadbał odpowiednio o czytelne poinformowanie mieszkańców. Udostępniony na początku stycznia rozkład był niejasny, zawierał nawet techniczne zjazdy do zajezdni. Wielu mieszkańców zgłaszało się do mnie z pytaniami, o której godzinie i skąd dokładnie mogą dojechać do Lubina.
Jak udało się ten problem rozwiązać?
Wspólnie z wolontariuszami fanpage’a Pociągiem do Polkowic przygotowaliśmy przejrzysty rozkład jazdy. Obejmuje on całą drogę podróży: od wejścia do autobusu na dworcu autobusowym w Polkowicach, przez przesiadkę na kolej w Lubinie, aż po dalsze połączenia do, m.in. Berlina, Wrocławia, Krakowa, Zielonej Góry czy Szczecina. Ten rozkład będzie sukcesywnie przekazywany mieszkańcom.
Komunikacja regionalna to jednak nie tylko Lubin. Co dalej?
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w działania na rzecz zwiększenia liczby połączeń. Warto przypomnieć, że 4 listopada burmistrz Wiesław Wabik zapowiedział uruchomienie linii T łączącej Głogów, Polkowice i Lubin. Na dziś udało się zrealizować zwiększoną komunikację do Lubina, natomiast cały czas czekamy na konkretne rozwiązania dotyczące połączeń z Głogowem.
Historia połączeń do Lubina pokazuje, że zmiany w komunikacji publicznej nie biorą się z deklaracji, lecz z determinacji mieszkańców i konsekwentnego nacisku na decydentów. Dla mnie to dowód, że dialog społeczny ma realną siłę sprawczą, a zwiększone połączenia do Lubina są dopiero pierwszym krokiem w kierunku pełnego skomunikowania Polkowic z regionem. Liczę na to.
Dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję.



![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze