Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 01:39
Polkowice

Zapłacisz za parking w Polkowicach?

W Polkowicach znów wzrósł hałas wokół pomysłu wprowadzenia strefy płatnego parkowania w centrum miasta. Temat, który burmistrz Wiesław Wabik opisuje jako „złożony i wymagający konsultacji”, w praktyce wygląda coraz wyraźniej jak próba przeniesienia ciężaru finansowego na kierowców i mieszkańców, bez realnego rozwiązania problemów komunikacyjnych.

Pomysł, który jak sugerują władze, ma uporządkować przestrzeń publiczną i zwiększyć rotację pojazdów, spotyka się ze sceptycyzmem i wątpliwościami społeczności. Elementem dyskusji jest nawet koncepcja, by dostęp do parkowania mieli tylko posiadacze abonamentu lub osoby zameldowane pod konkretnymi adresami, posiadające Polkowicką Kartę Mieszkańca. To rozwiązanie, które w praktyce dzieli użytkowników przestrzeni, faworyzując jednych i wykluczając innych, wynajmujących, młodych ludzi bez stałego meldunku, opiekunów starszych, czy osoby spoza centrum.

Co więcej, abonament sam w sobie nie tworzy nowych miejsc parkingowych, przenosi tylko samochody na ulice osiedlowe i boczne, pogłębiając problem tam, gdzie dziś go nie ma lub jest słabszy. 

Tymczasem w sąsiednim Lubinie, mimo większego ruchu i realnych korków w centrum, strefy płatnego parkowania nie ma i nikt poważnie nie rozważa jej wprowadzenia. Mieszkańcy mogą zostawić samochód za darmo, a miasto nie decyduje się na dodatkowe obciążenie portfeli ludzi, którzy już mierzą się z rosnącymi kosztami życia. Brak płatnych stref w Lubinie pokazuje, że problemy komunikacyjne można rozwiązywać inaczej, bez konieczności wprowadzania opłat. 

Burmistrz Polkowic wskazuje, że decyzję w tej sprawie powinni podjąć mieszkańcy podczas konsultacji społecznych, a magistrat ma ujawnić wszystkie argumenty „za i przeciw”. Jednak po raz kolejny pojawia się pytanie: czy konsultacje są szczerą próbą dialogu z mieszkańcami, czy tylko sposobem na uspokojenie społecznych emocji przed i po wprowadzeniu niepopularnych zmian?

W poprzedniej kadencji gmina już przygotowała dokumentację do wprowadzenia strefy w centrum, a mimo to odłożono je bez pytań o opinię mieszkańców. Czy teraz będzie inaczej, skoro wiele kontrowersyjnych kwestii, jak zasady abonamentów czy kwestie wpływu na mały biznes, wciąż nie zostało rozstrzygniętych?

Różnica postawy dwóch miast regionu jest uderzająca: jeden samorząd decyduje się na opłaty, drugi ucieka od nich. Polkowice stoją dziś przed wyborem pomiędzy rzeczywistą poprawą jakości życia a biurokratyczno-fiskalnym rozwiązaniem, które może pogłębić nierówności i skomplikować życie mieszkańcom. Konsultacje, jeśli mają sens, powinny być otwarte, konkretne i oparte na realnych analizach, a nie na ogólnikach i PR-owych hasłach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze