W Lubinie procedura likwidacji jednej z placówek oświatowych stała się jednym z najbardziej gorących tematów lokalnej debaty. Podczas sesji rady miasta rodzice apelowali o wstrzymanie uchwały, wskazując na brak wystarczających konsultacji i, ich zdaniem, pośpiech w podejmowaniu decyzji. Nie zabrakło mocnych słów i wzruszających wystąpień. Rodzice podkreślali, że szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale przestrzeń budowania relacji i poczucia bezpieczeństwa dzieci. W reakcji na uchwałę intencyjną o likwidacji złożono skargę do wojewody, która może zbadać zgodność decyzji z prawem i ewentualnie ją uchylić.
Władze miasta argumentują, że decyzja wynika z twardych danych: liczba uczniów w kolejnych rocznikach maleje, a utrzymanie małych oddziałów generuje coraz większe koszty. Samorząd zapewnia, że dzieci znajdą miejsca w innych szkołach, a nauczycielom zostaną zaproponowane etaty w miejskim systemie oświaty. Mimo to społeczny sprzeciw nie słabnie. Niepokój widać również w powiecie głogowskim. W Wilkowie, mieszkańcy zaczęli organizować spotkania i zbierać podpisy w obronie lokalnej szkoły, obawiając się jej przekształcenia w filię lub całkowitej likwidacji.
Dla niewielkich miejscowości szkoła to często centrum życia społecznego. Jej zamknięcie oznacza nie tylko konieczność dowożenia dzieci do innych placówek, ale też stopniowe osłabienie lokalnej wspólnoty. Rodzice wskazują, że młodsze dzieci będą musiały pokonywać większe odległości, a to rodzi obawy o komfort i bezpieczeństwo. Choć formalne decyzje w powiecie głogowskim nie wszędzie jeszcze zapadły, sama perspektywa zmian wywołuje napięcie.
Samorządy w całym Zagłębiu Miedziowym wskazują na ten sam problem: niż demograficzny. Coraz mniej dzieci rozpoczyna naukę w klasach pierwszych, co przekłada się na niższe subwencje oświatowe z budżetu państwa. Jednocześnie rosną koszty energii, utrzymania budynków i wynagrodzeń. W efekcie gminy dopłacają do oświaty coraz większe kwoty. Dla części z nich jedynym sposobem na zbilansowanie wydatków staje się reorganizacja sieci szkół, łączenie oddziałów, zmiana obwodów, a w niektórych przypadkach likwidacja placówek.
W Polkowicach uwaga mieszkańców skupia się na Szkole Podstawowej nr 3. Placówka funkcjonuje w dwóch budynkach i jest jedyną szkołą w gminie posiadającą basen. To właśnie ten element wyróżnia ją na tle innych szkół i sprawia, że ewentualne zmiany budzą szczególne emocje. Choć nie ma oficjalnej uchwały o likwidacji SP3, w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o analizach i możliwej reorganizacji. Rodzice pytają wprost: jeśli szkoła zostanie wygaszona lub połączona z inną placówką, czy basen również przestanie funkcjonować? Utrzymanie pływalni wiąże się z wysokimi kosztami, zwłaszcza w kontekście cen energii. Z drugiej strony, to miejsce, z którego korzystają nie tylko uczniowie, ale i mieszkańcy w ramach zajęć sportowych oraz nauki pływania. Dla wielu rodzin to ważny element oferty edukacyjnej i rekreacyjnej gminy.
Przypadek Lubina pokazuje, że likwidacja szkoły może stać się zarzewiem poważnego konfliktu społecznego. W powiecie głogowskim mieszkańcy już mobilizują się w obronie swoich placówek. W Polkowicach na razie dominuje oczekiwanie na jasne stanowisko władz, ale niepokój narasta.
Zagłębie Miedziowe stoi przed trudnym wyborem: jak dostosować system oświaty do realiów demograficznych i finansowych, nie tracąc przy tym tego, co dla mieszkańców najcenniejsze: lokalnych szkół jako serca społeczności. Odpowiedzi na te pytania mogą zapaść w najbliższych miesiącach i zadecydują o kształcie edukacji w regionie na kolejne lata.

![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze