To jednak nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie. Kilka tygodni wcześniej palił się sklep sieci Dino Polska. Również wtedy akcja była trudna i długotrwała. Mieszkańcy liczyli, że to jednorazowe zdarzenie. Dziś widać, że problem jest szerszy i nie dotyczy wyłącznie przyczyn samych pożarów.
Podczas ostatniej akcji gaśniczej pojawił się poważny problem: spadki ciśnienia w sieci wodociągowej. Część mieszkańców informowała o braku wody w kranach. To sytuacja, która w XXI wieku nie powinna mieć miejsca w średniej wielkości mieście. Za gospodarkę wodno-kanalizacyjną odpowiada Przedsiębiorstwo Gospodarki Miejskiej i to właśnie przygotowanie infrastruktury staje się dziś przedmiotem publicznej dyskusji. Bo jeśli jeden większy pożar powoduje paraliż sieci wodociągowej, to znaczy, że system nie ma odpowiednich rezerw ani zabezpieczeń.
Pożary w obiektach handlowych zawsze budzą emocje. Ale jeszcze większy niepokój wywołuje świadomość, że infrastruktura komunalna może nie wytrzymać próby w sytuacji kryzysowej. Strażacy wykonali swoją pracę. Teraz czas na odpowiedzialnych za infrastrukturę miejską. Bo bezpieczeństwo mieszkańców to nie komunikat w mediach społecznościowych, to realne przygotowanie na najgorsze scenariusze. Polkowice potrzebują nie tylko wyjaśnienia przyczyn pożarów, ale też audytu gotowości technicznej miasta. Ogień obnażył coś więcej niż spalone mury. Pokazał słabość systemu, który powinien działać bez względu na skalę zdarzenia.
Jeśli dziś jednym pożarem można „wyłączyć” wodę w mieście, to jutro konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.
W trakcie akcji, na miejsce zdarzenia, zadysponowano 23 zastępy straży pożarnej z powiatów polkowickiego i głogowskiego, które przez wiele godzin walczyły z żywiołem. W działania zaangażowano zarówno Państwową Straż Pożarną, jak i jednostki Ochotnicze, wykorzystując m.in. autodrabiny i kilka strumieni wody pod dużym ciśnieniem. Podczas akcji trzech strażaków doznało niegroźnych obrażeń: jeden strażak ma wybity bark, drugi złamaną kość piszczelową, trzeci doznał urazu dłoni.
Wstępne informacje wskazują, że część urazów wynikała z poślizgnięcia się na śliskiej, zamarzniętej wodzie na miejscu zdarzenia. Akcja odbywała się w trudnych zimowych warunkach, co dodatkowo utrudniało działania ratowników.

![Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!] Klaudia. Kobieta pracująca [EDIT!]](https://static2.wieszwiecej.com.pl/data/articles/sm-4x3-klaudia-kobieta-pracujaca-1754483914.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze