Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 02:21
Polkowice

Autobus widmo do Głogowa. Po likwidacji połączenia mieszkańcy nadal bez informacji

Z końcem marca znika jedyne bezpośrednie połączenie autobusowe między Polkowicami a Głogowem. Prywatny przewoźnik wycofuje się z trasy, a lokalne samorządy, po nagłośnieniu sprawy przez media, zapowiadają, że „wezmą sprawy w swoje ręce”. Problem w tym, że na razie mieszkańcy nie widzą żadnych konkretów.
Autobus widmo do Głogowa. Po likwidacji połączenia mieszkańcy nadal bez informacji

Autor: polkowice.eu

Źródło: polkowice.eu

Według deklaracji władz, pięć samorządów ma wspólnie zorganizować transport na trasie Polkowice–Głogów. Wszystko ma być „dograne”, a połączenie utrzymane.
Tyle, że rzeczywistość wygląda inaczej. Na kluczowych przystankach autobusowych w Polkowicach, w tym przy ul. Młyńskiej, próżno szukać jakichkolwiek informacji. Nie ma nowych rozkładów jazdy, nie ma komunikatów dla pasażerów, nie ma nawet podstawowych ogłoszeń. Dla mieszkańców oznacza to jedno: niepewność.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że od blisko 80 dni nie funkcjonuje zapowiadana wcześniej linia „T” do Głogowa. Miała być rozwiązaniem problemów komunikacyjnych, ale do dziś nie została uruchomiona. W efekcie mieszkańcy już od miesięcy funkcjonują w komunikacyjnym zawieszeniu, a likwidacja kolejnego połączenia tylko pogłębia problem.

Jeszcze niedawno temat nie przebijał się do oficjalnej narracji. Dopiero po jego nagłośnieniu pojawiły się deklaracje i zapewnienia, że sytuacja jest pod kontrolą. Zamiast konkretnych działań mieszkańcy znów słyszą zapowiedzi. Przypadkowy burmistrz, Wiesław Wabik, przekonuje, że transport zostanie zorganizowany, jednak na dziś nie przedstawiono szczegółów, ani dotyczących operatora, ani dokładnych godzin kursów. Oficjalnie wszystko ma funkcjonować bez większych zmian. W praktyce trudno mówić o realnym działaniu systemu transportowego, skoro pasażerowie nie mają dostępu do podstawowych informacji. Brak rozkładów jazdy i jasnych komunikatów to nie tylko niedogodność, to realne utrudnienie w codziennym życiu osób dojeżdżających do pracy, szkoły czy lekarza.

Sytuacja na trasie Polkowice–Głogów to kolejny przykład szerszego problemu. Transport publiczny w regionie w dużej mierze opiera się na prywatnych przewoźnikach, którzy w przypadku braku opłacalności po prostu wycofują się z rynku. A polkowicki ratusz reaguje dopiero w momencie kryzysu, zamiast działać z wyprzedzeniem i zapewnić stabilność połączeń. Na dziś jedno jest pewne: połączenie znika, a jego przyszłość wciąż opiera się na zapowiedziach osoby, której słowa juz dawno temu uległy swoistej inflacji. Cóż pozostało mieszkańcom Polkowic i okolic? Nadal czekają nie na kolejne deklaracje, ale na konkretne działania: rozkłady jazdy, informacje na przystankach i realnie funkcjonujące autobusy.

Bo transport publiczny to nie konferencje i komunikaty. To autobusy, które po prostu przyjeżdżają na czas.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Były wyborca Wiesława 31.03.2026 17:08
Mieszkańcy Polkowic od lat słyszą piękne opowieści o szybkich dojazdach do centrum i zintegrowanej komunikacji, ale rzeczywistość to totalna kpina. Obiecano autobusy dowozowe do Wrocławia jeszcze przed wyborami, żeby tylko złapać głosy, a po wyborach co? Samorząd w ostatniej chwili przejął lokalną trasę i zostawił dokładnie te same cztery kursy dziennie, bez wieczornych połączeń, bez weekendowych dogodnych godzin. Szybkie połączenie z centrum miasta miało być priorytetem dzięki kolei aglomeracyjnej Zagłębia Miedziowego, ale na razie mamy tylko kolejne spotkania w Łodzi i z marszałkiem, a na trasie dalej nic się nie zmienia. Ludzie pracujący w centrum albo we Wrocławiu są skazani na własne auta albo na marzenia, bo komunikacja publiczna to jeden wielki żart. Obietnice bez pokrycia sypią się jak z rękawa, a władza klepie się po ramieniu, że „uratowali połączenie”, które i tak ledwo zipało. Gdzie te bezpośrednie, dopasowane autobusy na terenie gminy i do sąsiednich miast? W szufladzie razem z plakatami wyborczymi. Do czasu uruchomienia kolei – powtarzają jak mantrę, czyli de facto nigdy, bo jak kolej w końcu ruszy, to wymyślą kolejny pretekst. Mieszkańcy Głogowa i Polkowic są wykluczeni komunikacyjnie na maksa, a oni robią badania i analizy zamiast konkretów. Klasyczny samorządowy bullshit level master – obiecanki cacanki, a w garści pustki. I jeszcze mają czelność chwalić się, że coś tam zrobili. Serio, ile można ludzi robić w konia?

CD. 31.03.2026 16:40
Warto zapisac bo zniknie https://wieslawwabik.pl/