Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 21:27
Polkowice

Szpital widmo i miliony, które odjechały z Polkowic. Gdzie podziały się obietnice Wiesława Wabika?

Obietnica budowy szpitala w Polkowicach była jednym z kluczowych elementów kampanii wyborczej Wiesława Wabika w 2018 roku. Deklaracja ta wracała w kolejnych latach, przede wszystkim wtedy, gdy ubiegał się o stanowisko burmistrza. Dziś, po latach zapowiedzi, szpitala nadal nie ma. Zamiast tego mieszkańcy mierzą się z decyzjami, które budzą poważne wątpliwości co do ich logiki i realnych korzyści dla lokalnej społeczności.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii jest przesunięcie około 20 milionów złotych, środków pozyskanych wcześniej przez byłego burmistrza Łukasza Puźnieckiego. Pieniądze te miały zostać przeznaczone na rozbudowę Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (ZOL) w Polkowicach. Inwestycja ta była odpowiedzią na rosnące potrzeby mieszkańców, szczególnie osób starszych i wymagających długoterminowej opieki. Planowana rozbudowa oznaczałaby zwiększenie liczby łóżek i realne wsparcie dla rodzin, które dziś często pozostają bez odpowiedniej pomocy.

Zamiast realizacji tej inwestycji, środki zostały przekierowane na inne zadanie. Ostatnio nawet W. Wabik pochwalił się, że zamierza wesprzeć rozbudowę hospicjum w Głogowie. Sama idea wspierania opieki hospicyjnej nie budzi sprzeciwu. Problem pojawia się jednak w kontekście dostępności tej placówki dla mieszkańców Polkowic.

Do Głogowa nie ma dziś bowiem racjonalnego i stabilnego połączenia komunikacyjnego. Kursy są ograniczane, przewoźnik Intertrans PKS odwołuje kolejne połączenia, a od około 80 dni nie funkcjonuje linia T, linia której "przywrócenie" było wcześniej zapowiadane przez Wiesława Wabika. W praktyce oznacza to, że wielu mieszkańców, zwłaszcza starszych i schorowanych, ma poważne trudności z dotarciem do placówki, którą współfinanować zechciała ich własna gmina.

Decyzja o rezygnacji z rozbudowy lokalnego ZOL-u na rzecz inwestycji w innym mieście rodzi zasadnicze pytania. Dlaczego zrezygnowano z projektu, który bezpośrednio odpowiadał na potrzeby mieszkańców Polkowic? Dlaczego środki publiczne nie zostały wykorzystane na rozwój własnej infrastruktury zdrowotnej? I wreszcie, dlaczego wsparcie skierowano tam, gdzie gmina nie jest w stanie zapewnić nawet podstawowego dostępu komunikacyjnego?

Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z brakiem spójnej strategii. Z jednej strony, co wybory słyszymy o ambitnych planach, jak budowa szpitala, które przez lata pozostają jedynie w sferze deklaracji. Z drugiej strony, podejmowane są decyzje, które zamiast wzmacniać lokalny system opieki zdrowotnej, de facto go osłabiają.

Mieszkańcy Polkowic mają prawo oczekiwać nie tylko obietnic, ale przede wszystkim konsekwentnych działań. Inwestycje w ochronę zdrowia powinny być przemyślane, logiczne i przede wszystkim dostępne dla tych, którzy je współfinansują. Dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że w tej sprawie zabrakło zarówno konsekwencji, jak i odpowiedzialności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze